Dylematy

Dylematy

Postprzez Izabela » Cz paź 11, 2012 2:27 pm

jakie :?:
Izabela
 
Posty: 186
Dołączył(a): Cz paź 04, 2012 10:07 am

Re: Dylematy

Postprzez Agnieszka » Cz paź 25, 2012 10:05 am

Witam, mam problem z współpracą z rodzinami z problemem alkoholowym. Bardzo proszę o wskazówki lub jakieś materiały w tym temacie. Jestem jedynym asystentem w gminie i jestem traktowana jako dodatkowa osoba do sprawowania nadzoru nad rodziną i kontroli.
Agnieszka
 
Posty: 9
Dołączył(a): Cz paź 25, 2012 9:53 am

Re: Dylematy

Postprzez matylda » Cz paź 25, 2012 11:42 am

wysłałam Ci wiadomość na priv:)
matylda
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn paź 08, 2012 1:01 pm

Re: Dylematy

Postprzez Agnieszka » Cz paź 25, 2012 12:30 pm

bardzo trudno przekonać ich do współpracy, do chęci zmiany czegokolwiek w swoim życiu, nie widzą potrzeby.Współpracuje zazwyczaj tylko żona, mąż alkoholik unika spotkań, wychodzi, traktuje mnie jak wroga, nawet nie próbuje mnie wysłuchać. Bardzo mi zależy aby pomóc tym rodzinom ponieważ wisi nad nimi realna groźba odebrania dzieci i umieszczenia w placówce. Chciałabym, żeby chociaż dali mi szansę spróbować sobie pomóc.
Agnieszka
 
Posty: 9
Dołączył(a): Cz paź 25, 2012 9:53 am

Re: Dylematy

Postprzez matylda » Pt paź 26, 2012 7:32 am

Agnieszko:)
czytam Twoje posty i sobie myślę...
każda rodzina jest inna...do każdej musisz odnaleźć inną drogę...ale posłuchaj coś o moich rodzinach, w których jest problem z nadużywaniem alkoholu...zamiast mówić dużo słuchałam i dopytywałam... i słyszałam, że sąsiedzi zgłaszają i kłamią...że pani z mopsu się czepia... że kurator się czepia... a co by się musiało stać, żeby się nie czepiali? i wtedy coś mówią od czego się zaczyna... że np. pracownik socjalny poznałby, że nie piła już długo, bo ręka jej się nie trzęsie, no i że zawsze otwiera drzwi, bo jest trzeźwa...
zauważyłam, że współpraca z np. Panem, który by pokazać moc krzyczy i wyzywa i opowiada jakimi metodami zmusza dzieci do nauki zaczyna się układać, gdy wyzerowała co o nim wiem i zaczęłam od nowa... ryby? majterkowanie? a co, popytałam o pasje..o to jak udaje mu się załatwiać tysiąc prac dorywczych nawet zimą...kompletowałam to co było dobre...zrobił mi kiedyś kawę i siedział i gadał... powiedział, że nie wie jak ma nakłonić dzieci do nauki...pogadaliśmy spokojnie o stosowanych metodach i o tym co może działać, jeśli nie to...pytałam o wyjątki o sukcesy itd...opracowaliśmy pomysł... zrobiło się spokojniej...opracowaliśmy innym razem plan"co wkurza panią kurator" i jak zmienić, żeby nie była wkurzona jak przyjeżdża... on się stara... jest różnie... ale działa... nikt nikomu nic nie każe... sam dzwoni dopytać o coś...ja jak potrzebuje, żeby zrobić coś na już mówię, mu Panie X trzeba zrobić to i to...i robi...

jak mnie Pan unikał zostawiałam mu kartki...ale nie jakieś urzędowe pisma, tylko napisałam "Panie X chciałabym pogadać z Panem o tym i o tym, bo ważne jest dla mnie poznanie tego jak Pan to widzi"... czasem jak pracowałam z żoną, mówiła mi, że pogada z mężem, że nie jestem straszna i chcę pomóc"...

jak Ci się układa współpraca z żoną pijącego Pana?
matylda
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn paź 08, 2012 1:01 pm

Re: Dylematy

Postprzez kamizela » So paź 27, 2012 3:10 pm

Witam, jestem asystentem rodziny. Mam pytanie odnośnie pewnej rodziny otóż- matka samotnie wychowuje dwoje dzieci, wyraża zgodę na odwyk, z tym że podczas jej nieobecności kurator nie chce pozostawić dzieci pod opieką jej matki( matka ma orzeczony znaczny stopień niepełnosprawności i raka) oraz pod opieką brata, który deklaruje opiekę podczas nieobecności matki dzieci. Czy kurator może zabrać dzieci do placówki?> Czy istnieje możliwość aby dzieci zostały z bratem lub ze swoją babcią? Bardzo prosze o odpowiedz.
kamizela
 
Posty: 7
Dołączył(a): So paź 27, 2012 3:03 pm

Re: Dylematy

Postprzez matylda » So paź 27, 2012 4:24 pm

hej, a co jest powodem tego, że kurator nie chce, żeby dzieci zostawały pod opieką brata? w jakim wieku dzieci?i ile miałyby być z kimś?

a co mama dzieci myśli o rozwiązaniu sprawy z opieką nad dziećmi?
matylda
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn paź 08, 2012 1:01 pm

Re: Dylematy

Postprzez kamizela » So paź 27, 2012 6:30 pm

Dzieci są w wieku 5 i 7 lat. Matka chce iść na odwyk na 2 m-ce. I kurator chce zabrać je do placówki, a nie chce aby zostały z bratem. Brat ma swoją rodzinę i podjąłby się opieki w tym czasie. Czy mogę powołać rodzine wspierającą( brata), aby temu zapobiec?
kamizela
 
Posty: 7
Dołączył(a): So paź 27, 2012 3:03 pm

Re: Dylematy

Postprzez asystentBEATA » So paź 27, 2012 7:40 pm

do kamizela,
na wstępie- to, że klientka che podjąc leczenie odwykowe, to już jest sukces, wspierać ją w tym, miedzy innymi, aby pomóc jej w zorganizowaniu opieki nad dziećmi.
ja miałam klientkę, która szła do szpitala ( wiązało się to z porodem klientki), nie miała z kim pozostawić swojego starszego dziecka. na czas jej pobytu w szpitalu zoorganizowałam dla jej dziecka opiekę w rodzinie zastępczej. było, to za zgodą mojej klientki i na jej pisemną prośbę. również moja klientka ma nadzór kuratora. zaczym zorganizowałam opiekę rodziny zastępczej, rozmawialiśmy wspólnie: klientka, ja- AS, kurator i PS , poszukując wśród bliskich opieki.klientka podała bacię dziecka. poprosiłam klientkę o namairy na babcię (tel., adres). zaproponowałam kuratorowi wspólną wizytę u babci dziecka klientki, aby zobaczyć warunki i możliwości opieki przez babcię. skontaktowałam się telefonicznie z tą kobietą, umówiłam spotkanie u niej w domu, podając powód mojej wizyty oraz że na tę wizytę przyjdę z kuratorem mojej klientki. do opieki w osobie babci nie doszło z powodu nadużywania alkoholu przez babcię. innych członków rodziny nie było, którzy mogliby zaopiekować się dzieckiem klientki. wówczas zaproponowałam klientce opiekę nad jej dzieckiem przez rodzinę zastępczą, na co ona się zgodziła. a swoją zgodę/prośbę wyraziła na piśmie. aby wiedziała gdzie i kto będzie opiekował się jej dzieckim o czym jej powiedziałam, że ma takie prawo, zaproponowałam jej wspólne udanie się z nią do tejże rodziny. nie zrobiłam tego poza nią. klientka miała prawo wiedzieć gdzie będzie jej dziecko i kto będzie się nim opiekował, aby mogła być spokojna podczas pobytu w szpitalu.

tak jak pisze matylda, jaki powód podaje kurator, że jest przeciwny opieki w osobie brata nad dziećmi klientki podczas jej pobytu na leczeniu?
czy klientka jest osobą ubezwłasnowolnioną częściowo lub całkowicie, że nie może podejmować decyzji w kwestii opieki nad własnymi dziećmi?
jeśli tylko ma ograniczoną władzę rodzicielską, to do niej należy decyzja, kto będzie opiekował się jej dziećmi. o ile opieka w osbie brata nie będzie zagrożeniem dla zdrowia i życia dzieci. sąd ustanawiając nadzór w osobie kuratora dał matce szansę i kurator jest aby pomóc, a nie decydować za nią o ile nie zagraża to zdrowiu i życiu dzieci.
Beata
asystentBEATA
 
Posty: 66
Dołączył(a): Cz paź 04, 2012 4:31 pm

Re: Dylematy

Postprzez asystentBEATA » So paź 27, 2012 7:49 pm

odnośnie rodziny wspierającej- myślę, że to dobry pomysł. możesz zwołać zespół roboczy, na który zaprosić klientkę, jej brata z żoną (bo ona też powinna się wypowiedzieć w tym temacie,choćby czy się zgadza) kuratora, PS, możesz zaprosić swojego przełożonego, aby wspierał Ciebie (wcześniej porozmawiać z przełożonym o Twojej klientce i jej trudnej dla niej sytuacji). można zapytać dzieci czy chciałyby pozostać pod opieką wójka i cioci na czas pobytu mamy w szpitalu.
porozmawiać na zespole, niech każdy z uczestników przedstawi swoje zdanie.
ja zwoływałam taki zespół odnośnie mojej klientki. pozdrawiam
Beata
asystentBEATA
 
Posty: 66
Dołączył(a): Cz paź 04, 2012 4:31 pm

Następna strona

Powrót do Trudności

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron